Magerøya, Nordkapp, Norway
Wpisany przez Marek poniedziałek, 02 sierpnia 2010 11:44
Wyspa Magerøya - N71*03’ E25*41’
Pierwotny plan zakladal, ze w Sarnes u Arnt’a z couchsurfingu spedze jedynie jedna noc, a nastepnie bede kontynuowac wedrowke na poludnie Norwegii. Plany planami, a wyszlo jak zwykle…
Wieczorem porozmawialismy troszke przy kawie i doszlismy do porozumienia, ze wzamian za miejsce do spania (jak sie pozniej okazala rowniez za niewielkie kieszonkowe) rozpoczalem prace przy budowie tarasu I remoncie domu… z jednego noclegu zrobily sie 3 tygodnie.
Decyzja o pozostaniu na dluzej okazala sie trafna, jeszcze nigdy praca nie sprawiala mi takiej satysfakcji.
Czas spedzony na wyspie Magerøya mozna podsumowac w kilku zdaniach, a glownym slowem przewijajacym sie przez wiekszosc tekstu bedzie “praca”. Codziennie 10-11 godzin malowania, przenoszenia, budowania, skrobania, wstawiania, ukladania itd., do tego 5 godzin snu i przyjemnosc picia kawy o poranku na budowanym tarasie z widokiem na zatoke oraz klify. Tylko te pieprz… renifery, laza gdzie chca (jak u nas w PL koty albo psy) i zostawiaja swoje odchody. Pracowac spokojnie nie mozna,bo czlowiek co chwila w cos wlazi:).


Klimat tego miejsca budowany jest przez wszystko co nas otacza. Cos czego nie mozna przeoczyc, czyli brak drzew, czy chocby najmniejszego krzaka, brak nocy - widno jak w dzien przez 24h, brak snu, srednia temperature 7-8 stopni, wiatr, deszcz i szczescie widoczne na twarzy kazdego, kto tu sie pojawia. Jednak to nie natura czy prace tworza atmosfere tego miejsca. Najwazniejszym elementem sa ludzie, ktorzy tu mieszkaja, pracuja lub tylko zatrzymuja sie na nocleg w drodze do celu swojej podrozy.
Przez ostatnie trzy tygodnie przez dom Arnt’a przewinelo sie: 4 Francuzow, 4 Polakow, 4 Niemcow, 2 Austriakow, 7 Finow, 3 Norwegow, Amerykanin, Belg, Wloszka, Rumun, Japonczyk, Argentynczyk I jedna dziewczyna z Izraela. Istna mieszanka narodowosciowa. Zdarzaly sie momenty, ze w tym samym czasie w domu przebywalo 10-11 osob, co tylko poprawialo wszystkim nastroj. Jedynie ze spaniem bywalo roznie.
To co mi odpowiadalo najbradziej w tym wszystkim, byla kwestia zywieniowa:). Po kilkudziesieciu dniach jedzenia suchego chleba, cebuli i parowek przyszedl czas prawdziwego ucztowania. Wszyscy goscie, ktorzy tutaj przyjezdzali gotowali swoje narodowe potrawy oraz przywozili ze soba jakies “podarki”. Tak wiec przez ostatnie kilkanasicie dni mialem mozliwosc sprobowania Norweskiej, Finskiej, Argentynskiej, Francuskiej, Belgijskiej, Wloskiej, Japonskiej i Rumunskiej kuchni, przyzadzanej przez mieszkancow tychze krajow.
Owoce morza, pizza, japonskie specjaly, rumunskie pikantne golabkami, francuskie i norweskie sery (podpowiedz: nawet nie probujcie ciemnego norweskiego sera), belgijskie piwo, mieso reniferow, trujace finskie grzyby… to tylko czesc tego co udalo mi sie tutaj sprobowac. Jednak wszystko co dobre pewnego dnia sie konczy. Jutro ruszam dalej i wracam do dawnego schemata zywieniowego.
Trzon naszej malej spolecznosci stanowilo “4 banditos”, czyli ja, Norweg, Francuz i Rumun. Nazwa wymyslona przez miejscowych norwegow… skad taki pomysl? Nie mam pojecia:)
Ostatnio zafundowalem sobie mala rozrywke. Uruchomilem zolta, 20letnia, sportowa zabawke na czterech kolkach.
Co za wspanialem uczucie, ponownie zasiasc za kierownica. Szczegolnie, ze w okolicy drogi sa bardzo dobre, a policji nigdzie nie widac. Idealne warunki do sprawdzenia mozliwosci tego autka, a bylo co sprawdzac
Tylko na renifery trzeba uwazac…

Ostatni weekend to wielkie otwarcie tarasu, czyli jednym slowem - impreza!!!
Liczba gosci: 30 osob
Przedzial wiekowy: 16 – 65
Ilosc jedzenia: nie do opisania
Ilosc alkoholu: brak skali
Czas zabawy: 58 godzin
Dzis ruszam dalej, kierunek Tromso…
Pozdrawiam wszystkich
Marek
PS. Czlowiek lubi sie czasem powloczyc po ciekawych miejscach

| « poprzednia | następna » |
|---|







czuje ze jesteś szczęśliwy!
:))
Fajnie, że budowa skończona. Jednak pewnie trochę żal opuszczać miejsce, w którym się spędziło 3 tygodnie...
Trzymam kciuki za dalszą część wyprawy.
Pozdrawiam i życzę powodzenia!!!